Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Łysek z pokładu Idy - streszczenie

Głównym bohaterem opowiadania jest Łysek – gniady koń pociągowy, wykorzystywany do pracy w kopalnianych szybach. Poznajemy go akurat w momencie, gdy czeka na zwiezienie do podziemnych korytarzy. Swoim wyglądem wzbudza zachwyt pracujących w kopalni górników.

W końcu Łysek zostaje zaciągnięty do pracy przy kolejce przewożącej węgiel przejściem, które górnicy nazywają „pokładem Idy”. Towarzyszy mu niejaki Kubok, z którym Łysek prowadzi niekiedy nawet „rozmowy”. Kubok za miesiąc ma przejść na zasłużoną emeryturę.

Górnik widzi w Łysku pracowitego i niezwykle mądrego kompana, świetnie rozumiejącego jego gadaninę. Dowodem tego jest fakt, że bystry koń często potrafi wyrażać własne zdanie odpowiednim parsknięciem lub rżeniem.

Inni górnicy również darzą Łyska dużą sympatią – cenią jego pracowitość i po pewnym czasie staje się on ich ulubieńcem. Dlatego chętnie częstują go różnymi smakołykami, czym starają się wynagrodzić mu ciężką pracę oraz ofiarowywaną pomoc.

Niestety po pewnym czasie Łysek zaczyna słabnąć, a transportowanie węgla sprawia mu coraz więcej trudności. Kubok zauważa nawet, że na oczach zwierzęcia utworzyło się bielmo na skutek nieustannego przebywania w kopalnianych ciemnościach. Górnik mówi o tym przełożonym i poleca im, aby niezwłocznie wywieźli konia na powierzchnię. Był to jedyny sposób, dzięki któremu można było ocalić jego słaby wzrok. Wydobycie konia z kopalni okazuje się jednak niemożliwe, gdyż wąski korytarz nie może go pomieścić. Dlatego Łysek musi zostać na pokładzie Idy. Staje się jednak z każdym dniem coraz słabszy, czym wzbudza współczucie Kuboka.

Niedługo potem w kopalni ma miejsce wypadek, na skutek którego Kubok zostaje uwięziony pod zawalonym stropem. Jednak i tym razem Łysek nie zawodzi i okazuje się wiernym towarzyszem – wytężając wszystkie swoje siły,